No właśnie, dlaczego? Część z was poznała już te powody ode mnie osobiście.
Jest ich kilka, a w miarę dojrzewania pomysłu pojawiało się coraz więcej, aż zebrało się dostatecznie dużo, by podjąć się tego sporego pod wieloma względami wyzwania.

1. By moja żona miała w co się ubrać

Skąd ten problem? Przecież ubrania są dziś dostępne na wyciągnięcie ręki – powiecie. I całkiem słusznie powiecie, bo ubrań jest cały zalew – do wyboru, do koloru. Niby tak, a jednak wybór ubrań z naturalnych materiałów jest już mocno ograniczony. Jakością materiałów, krojem i znaczeniem choćby dopasowania męskich ubrań zainteresował mnie Radek. Co się dzieje, kiedy mąż poznaje wartość klasycznych zasad męskiej elegancji, funkcjonalność naturalnych materiałów, etc.? Naturalnie dzieli się tą wiedzą ze swoją żoną. Jest końcówka 2013 roku. Co dzieje się potem?

2. Za mały jest wybór damskich ubrań z naturalnych materiałów

Analogicznie szukamy damskich ubrań uszytych z naturalnych materiałów. Są? A są, ale wybór jest już mocno ograniczony względem tego, co dostępne jest dla mężczyzn – uwagę na to zwrócił Szarmant. Króluje poliester i akryl, oraz ich domieszki do naturalnych materiałów. Ok, mama gromadki dzieci edukowanych domowo może jeszcze znajdzie chwilę na zakupy z wymogiem naturalnych materiałów i nawet uda jej się kupić to spodnie, to spódniczkę sięgającą 2/3 uda, czy półprzezroczystą bluzkę. Dalej jednak stawkę podbijamy:

3. Brakuje powściągliwych krojów

Jest koniec roku 2014, duchowo dla nas dość burzliwy, a my dowiadujemy się, że jeszcze całkiem niedawno w Kościele podkreślano wagę kobiecego stroju, jego wpływ na kobietę i otoczenie. Nie do pomyślenia w tych zamierzchłych czasach, które minęły w okolicach Soboru Watykańskiego II, był udział kobiety we Mszy Świętej w skąpym stroju, co dziś mało komu już przeszkadza, nie wdając się w zbędne detale takich strojów 😉 Jak to się stało, że kobiety są dziś mniej powściągliwe w strojach i nieświadomie narażają się na przedmiotowe traktowanie przez mężczyzn? To złożona kwestia wymiany całej kultury, która to wymiana w ostatnich dziesięcioleciach radykalnie przyspieszyła.

Po głębszym namyśle nad sprawą skromnego ubioru, trudno było nam nie uznać mądrości stojącej za dawnymi zasadami skromności i w ten sposób zaczęliśmy rozglądać się za ciekawą alternatywą dla spodni i skąpych strojów dla pań. O ile w kategoriach biznesowych, ubioru formalnego, stosownego do pracy i spełniającego wymagania dress code jeszcze nie jest tak źle ( warto zajrzeć do Moniki Kamińskiej ), to oferta ubrań codziennych, do mniej formalnych sytuacji jest już bardzo ograniczona. Co prawda w tej chwili w modzie obecny jest trend na dłuższe spódnice, jednak nie wiadomo na jak długo zagości i czy po jego wylocie znajdziemy cokolwiek skromniejszego w ofercie bardziej lub mniej popularnych sklepów.

Pamiętacie o ograniczonych możliwościach czasowych mamy gromadki dzieci? W międzyczasie pojawił się Michał Atanazy ( już za moment jego roczek 🙂 ), a jego starsi bracia mają coraz większe potrzeby edukacyjne, które chcemy zaspokoić im w ramach edukacji domowej. Samo ogarnięcie tej gromady to heroiczne zadanie, a dodajcie do tego próbę znalezienia skromnych, kobiecych ubrań z naturalnych materiałów, korzystających z zapomnianych dziś rozwiązań pomagających jak najkorzystniej ukazać damską sylwetkę, w dodatku stosownych do różnych sytuacji, by można skutecznie zaplanować własną garderobę?

Zadanie nie do wykonania w pojedynkę. Tu do pomocy rusza mąż! Jako że miarka się przebrała i szukanie ubrań z takimi wymogami stanowi nie lada wyzwanie, najpierw trzeba było wykroić czas na to przedsięwzięcie. Stąd choćby fotografii ślubnej będzie już mniej na tej stronie – wróćmy jednak do sedna.

4. Spódnica? Sukienka? Nic mi do nich nie pasuje! Zimą zmarznę!

Z wielu rozmów ze znajomymi kobietami, jako jeden z głównych oporów przed rzuceniem spodni w kąt pada argument wygody. Faktem jest, że np. oferta popularnych sieciówek nie rozpieszcza pod kątem doboru garderoby pozbawionej spodni. Spodnie w innych proporcjach dzielą kobiecą sylwetkę niż np. rozkloszowana spódnica midi. To do spodni dopasowana jest najczęściej oferta najpopularniejszych i najłatwiej dostępnych sklepów odzieżowych. Skompletować spódnicową garderobę w tych warunkach jest dość trudno. Pora więc konstruktywnie zaproponować alternatywę:

 

Marie Zélie - stylowa, lecz skromna odzież dla kobiet

Ruszyłem do budowy marki odzieżowej i już w najbliższych tygodniach będziemy mogli zacząć sprzedaż pierwszych modeli Marie Zélie.

Paniom chcemy dać możliwość zaopatrzenia swojej garderoby w kobiece ubrania i akcesoria, by wspomniane wymówki móc spokojnie odesłać do lamusa 🙂

Postaramy się, by paniom zimą było ciepło w spódnicy, by wygodnie było pójść w sukience na spacer czy do pracy, w której nie obowiązuje ścisły dress code. Zapewnimy ubiór na co dzień w pięknych kolorach i wzorach, ale i w bardziej bazowych, stonowanych zestawieniach – by móc kobieco ubrać się na każdą okazję.

Lista mailingowa

Nasz sklep już wkrótce rusza, a jeśli chcecie otrzymywać od nas wiadomości, zapiszcie się na newsletter:

Media społecznościowe

Planujemy widzieć się z wami regularnie na Facebooku i Instagramie. Zapraszam do śledzenia i aktywnego uczestnictwa 🙂

 

Zdjęcia

A, zapomniałbym o najważniejszym. Myślicie, że zapomniałem jak się fotografuje? 😉 Nic bardziej mylnego, pamiętam bardzo dobrze – mimo, że stricte w fotografii mody do tej pory nie pracowałem, to szybko się uczę – niedociągnięcia w tym zakresie wybaczcie – z każdą kolejną sesją zdjęcia chcemy mieć jeszcze lepsze, tak jak i ofertę dla pań od Marie Zélie. 🙂

Zobaczcie więc prototypy naszych modeli i czekajcie na wieści o otwarciu internetowego sklepu ze spódnicami i nie tylko. 🙂

Na pierwszą serię zaplanowaliśmy cztery modele:

  • spódnicę z zaszewkami
  • spódnicę z koła z kieszeniami
  • koszulę z klasycznym kołnierzem i krytą plisą
  • koszulę z okrągłym kołnierzykiem i guzikami z palonego orzecha

Ostatnia koszula szykowała się w piękne wzory, który to materiał uciekł nam sprzed nosa, ale odszyliśmy prototyp w mięsistej, białej popelinie i bardzo nas urzekł – prawdopodobnie więc w tym wykonaniu pojawi się w pierwszej lub drugiej ( razem z kolejnymi modelami ) dostawie do sklepu 🙂

Modelka: Agnieszka Czyszpak
MUA: Paulina Majdan

Rozkloszowane spódnice - sklep koszula z okrągłym kołnierzem - Marie Zélie Spódnica z koła z kieszeniami - Marie Zélie koszula z okrągłym kołnierzem - Marie Zélie Spódnica z zaszewkami, rozkloszowana - Marie Zélie Damska biała koszula z krytą plisą - Marie Zélie Spódnica z zaszewkami, rozkloszowana - Marie Zélie Spódnica z zaszewkami, rozkloszowana - Marie Zélie Damska biała koszula z krytą plisą - Marie Zélie Damska biała koszula z krytą plisą - Marie Zélie

Głodni wieści? Zapiszcie się wyżej lub na stronie Marie Zélie na newsletter, a poinformujemy Was o otwarciu.

Macie konstruktywne uwagi, propozycje, potrzeby dot. oferty / zdjęć / etc.? Piszcie: info@mariezelie.com

I jak Wam się podoba? 🙂

Będzie mi miło, jeśli podzielicie się tym wpisem ze znajomymi, np. mailem lub na facebooku.

P.S. Skąd akurat „Marie Zélie”? Pewna bardzo zdolna pani prowadziła 20-osobowy zakład produkujący piękne koronki z Alençon. 18.10.2015r. została ogłoszona świętą Kościoła katolickiego. Razem ze swoim mężem – ( druga notka ). Czy wypada wspomnieć o tym, że wszystkie ich dzieci wybrały życie zakonne? Może jedno z tych dzieci znacie – to św.Teresa od Dzieciątka Jezus, czyli tzw. Mała Tereska 🙂 Jej „Dzieje Duszy” gorąco polecam! Czy przedsiębiorczy rodzice dziewięciorga dzieci, produkujący piękne koronki nie mogą być inspirujący dla modowej marki? A mogą, jak najbardziej!